Nie ma aktualnych informacji w bazie.

Cienka czerwona linia...
2009-02-23

Nie jest łatwo przyjąć treści katechez, które są proponowane od jakiegoś czasu w naszej diecezji. Dobrze się ich słucha. Choć z drugiej strony dobrze się ich słucha - uderzają tak precyzyjnie w struny mojego sumienia. Chłonę te słowa! Pomagają mi one nazwać po imieniu to, o czym w gruncie rzeczy wiem, ale czego do końca nie potrafię sprecyzować, nazwać. Katechizm, homilie, kazania, rekolekcje - temat grzechu pojawiał się bardzo często - brakowło mi jednak pokazania jego "anatomii". Staram się zawsze dobrze przygotować do sakramentu pokuty, cieszę się, gdy otrzymuję rozgrzesznie. Iskrzy wtedy w duszy! Tyle jest entuzjazmu wewnątrz! Tyle dobrych myśli i postanowień. Wydaje mi się, że teraz już wiem, jak żyć. Niby wszystko jest oczywiste. Dotknięcie Bożego Miłosierdzia jest tak wspaniałym uczuciem. Ale... Jest tylko jeden problem: wziąć się w garść i rzeczywiście coś zacząć ze sobą robić! Zapał tak szybko opada...
Słucham katechez w parafii - często powracam do nich przez pośrednictwo strony internetowej - i wszystko wydaje się tproste. A zarazem tak trudne. Najgorsze jest to, że ja nie mogę wyzwolić się z myślenia: "To oni (bliżej nieokreśleni, albo ci, których dobrze znam) mają się zmieniać!" - brakuje we mnie woli, by przejść na inne tory i zacząć odnosić słowo Boże do siebie: "To ja muszę się zmienić!" Ja sam muszę dostrzec mechanizmy działania grzechu w sobie, dostrzec tego wirusa, którym jestem zakażony. Fakt: tyle razy zdarzało mi się polemizować ze sobą (teraz wiem, że były to myśli od złego ducha): - Tu mi jeszcze wolno, to jeszcze nie grzech... Zatrzymam się... Zdążę... i okazywało się, że zawsze kończyło się to tak samo: upadkiem.
Nie jest łatwo żyć w prawdzie o sobie samym. Ale wiem jedno: muszę bardziej ufać Panu Bogu, przyjmować Jego słowo bez wymądrzania się mędrkowania. Nawet, jeśli do końca tego nie rozumiem. Bogu niech będą dzięki, że otwiera moje oczy i pomaga mi iść przez życie. Jak mówi Ksiądz Biskup, wiem, że jeśli nawet potknę się, zgrzeszę, jest ktoś, kto mnie uratuje!
Michał J.


Zapraszamy do dzielenia się świadectwami spotkania ze Słowem Bożym, doświadczeniami działania Pana Boga w życiu.

Prosimy wysyłać świadectwa na adres e-mail: xps@siedlce.net




Sprawdź aktualności dla twojego rejonu


Biblia Jerozolimska

Bp Zbigniew Kiernikowski: Polskie wydanie Biblii Jerozolimskiej (BJ) jest godnym zauważenia faktem w życiu Kościoła w naszym kraju.
[cała recenzja ]